Któregoś dnia trafiłam
na ulicę Falową a ta zaprowadziła mnie do rzeki Ner.
Zdjęcie przedstawia piękną
alejkę, która wiedzie do najbardziej zanieczyszczonej rzeki w regionie Łodzi. W alejce
tej skąpanej w świetle- leżały całe sterty skoszonej trawy wyrzucanej przez
okolicznych mieszkańców pod drzewa.
Wydawać by się mogło, że w moim zakątku nic
się ostatnio nie dzieje, ale jest to czas intensywnej pracy, przeglądania
dokumentów i zapisywania wniosków. To mój osobisty Ner, z którym muszę się uporać.
