Kupiłam kiedyś dwie książki Manueli Gretkowskiej, ale nie pamiętam ich. Były mi obce. Dopiero teraz przeczytałam do końca jedno opowiadanie pt " Nieślubny list do męża". Zamieszczono je w tomie pt. "Listy miłosne":
" Zakochałeś się we mnie, bo Ty stuprocentowy mężczyzna szukasz faceta z cyckami. Nie wyobrażasz sobie, że mógłbyś pokochać kogoś innego niż siebie"
To zdanie i kilka innych po prostu mnie zadziwiły. Znam kobiety, które przypominają mężczyzn. Znam je z widzenia. Łatwo podejmują decyzje i lubią rządzić. Wśród nich są samotne ale też i takie, które codziennie otaczają mężczyźni i adorują je. Czy to także faceci, którzy lubią " facetów z cyckami"??? Myślałam raczej, że lubią hetery, albo zołzy, bo są pomocne przy manipulowaniu ludźmi.
Natomiast jej inne zdanie : " a kobiety szukają w swoich mężczyznach kobiecości" w ogóle mnie nie dziwi. "Stuprocentowy" i subtelny mężczyzna to po prostu unikat :)
" Na urodziny zamiast kwiatów przewiązałeś
wstążką jesienne drzewo i powiedziałeś:
bukiet z liści."
niedziela, 3 listopada 2013
czwartek, 24 października 2013
Na krześle cichych rajstop
Połóż mnie w swoim piasku
w najwierniejszym koniu
i w psie liżącym o
poranku
połóż mnie w swojej
żonie
na krześle cichych
rajstop
połóż się tam o zmierzchu
w moich mokrych
w
kolanach
przesiąknięty
I wszędzie
w goździkach matki
w welonie śnieżnym
*
Kochaj ją zamiast mnie
i ze mną razem
tak jak orszak płaczących
dziecko
zaszyte w starość
i jej siostrę błękitną
rozsypane włosy
*
w pełni jaśminowych kobiet
w czerwieni
nie zazdroszczę lata
myślałam jak piękna jest
twoja żona
Biegłyśmy razem
z sekretem
wśród jesionów
pochowam ją lu uniosę
wtorek, 22 października 2013
Kto lubi kata?
Lekarz homeopata- osoba wierząca, matka piątki dzieci- stwierdziła bez ogródek: : " Żeby ofiara nie była ofiarą, to by nie dostawała."
Siniaki, jakie zauważyła na brzuchu pobitej żony były dla niej mało ważne. Nie opisała ich w historii choroby. Bardzo dokładnie opisała, co pacjentka lubi, na którym boku śpi, w jakie kolory się ubiera itd... Podała jej telefon do Niebieskiej Linii, ale nie chciała wystąpić w sądzie jako świadek przemocy.
Sharon D. Herzberger w książce pt. " Przemoc domowa" komentuje podobne postawy następująco: "Lekarze nie uczą się rozwiązywania takich problemów. Biorąc zaś pod uwagę dyskomfort związany z odkryciem przemocy w rodzinie, można uznać, że nie chcą tego robić"
Takie podejście jest społecznym usprawiedliwieniem przemocy. Co więcej sprawca traktowany jest także jako ofiara- np złego dzieciństwa. Stawia się go na równi z ofiarą. Samo słowo- ofiara jest odbierane negatywnie. W odczuciu ludzi- to nieudacznik- ktoś, kto powinien być zniszczony.
wtorek, 15 października 2013
To tylko sen
Odległe domy i pociemniałe trawniki
wydawały się obce. Nie miałam znajomych ani przyjaciół. Potem byłam w wielkim, drewnianym łożu z kilkoma osobami. Po prawej stronie kobieta - Grzechotnik- rozmawiała z koleżanką a po lewej był młody mężczyzna, którego pamiętałam z
dzieciństwa. Przystojny ale nadęty. I to właśnie on przytulał się do mnie. Przez
chwilę wydawał się inny, jednak nad ranem odszedł z Grzechotnikiem. Okazało
się, że mieszkam na terenie jego fabryki. Poszłam tam, ale poza nim nie było
nikogo. Siedział pochylając się nad
biurkiem w rozległym pomieszczeniu na poddaszu. Nie powiedziałam nic. Skrzypiały drzwi drewnianej ciemnej szafy i bujał się na dywanie drewniany dziecięcy konik. Weszłam do pustego pokoju
zalanego światłem i wstawiłam do wazonu kwitnące krzewy. Postawiłam go na
wąskiej, ruchomej półce z której mógł spaść. Ten pokój był mi obcy ale to w nim
mieszkałam. Na stole położyłam klucz ze swoim imieniem i nazwiskiem. Miał numer
24. Kiedy zapadł wieczór, przyszedł po niego woźny i powiedział, że powinnam
wytłumaczyć dyrektorowi, dlaczego zabrałam klucz do klasy. Byłam zdziwiona, bo
przecież na doczepionej do niego plakietce było moje nazwisko. Jednak poszłam
do szkoły, by to wyjaśnić. Okazało się, że tam nie ma przedmiotów takich jak
polski , przyroda czy matematyka. Są przedmioty – nazwiska. Na pierwszym
miejscu był pan Needs a ja na dwudziestym czwartym. Weszłam do pustej klasy i
przypomniałam sobie, że mam jeszcze jedną pracę, w której dawno nie byłam, choć
wciąż figuruję na liście. Powinnam przygotowywać maturzystów do egzaminu a
zapominam o nich. Czułam się fatalnie.
Obeszłam pierwsze piętro i drugie. Tylko w jednej klasie trwała lekcja. Moje
kroki szły za mną po posadzce. Zeszłam na dół a potem do podziemi z pięknymi
łukami. I wreszcie znalazłam dyrektora. Siedział przy wielkim, drewnianym stole ze swoją świtą i jadł placki, które smażył na głębokim tłuszczu
jeden z uczniów. Oddałam klucz, plącząc
się w wyjaśnieniach. Księgowa i sekretarka uśmiechały się kpiąco. Pomyślałam, że teraz nie będę mogła otworzyć
mieszkania.
Obudziłam się z ulgą. W moim ciepłym pokoju tyka zegar, delikatnie niebieska firanka zasłania okno. To był sen z przeszłości.
Obudziłam się z ulgą. W moim ciepłym pokoju tyka zegar, delikatnie niebieska firanka zasłania okno. To był sen z przeszłości.
czwartek, 10 października 2013
NIKE
Kilka dni temu oglądałam program o rozdaniu nagród literackich - Nike 2013. Laureatką została Joanna Bator. Nie znam jej powieści, ale sposób, w jaki podziękowała za pierwsze miejsce zapadł mi w pamięć. Wystąpił również Adam Michnik. Zadowolony, uśmiechnięty jakby się nic nie stało, jakby był tak samo wiarygodny jak kiedyś. A przecież nie jest. Zbigniew Herbert w późniejszych wydaniach swoich książek polecił usunąć wpis: " mój przyjaciel Adam". Pamiętam też jego wypowiedź, która brzmiała : " Co on zrobił ze swoją tak wspaniale zaczętą młodością...?"
wtorek, 8 października 2013
Jeszcze jeden wiersz dla Agnieszki
Miała wtedy cztery lata. Wracałyśmy z pola w pobliżu lasu. Wielkie białe brzozy i kaczeńce w oddali. To ona powiedziała ten wiersz a ja go tylko zapisałam.
Zakochałam się w Tobie
dzisiaj mamuś
i w kotkach na łące
Kto pomalował drzewa?
Cicho mamuś
On śpi w lesie
mówi, że jest
Pambukiem dużym
że ty jesteś mama
ja twoja dziewczynka
Nie śmiej się mamuś
bo nas nie zabierze
On tam mieszka
w chmurach
niedziela, 6 października 2013
Przyszedłeś do mnie w żelazne popołudnie
Przyszedłeś
do mnie w żelazne popołudnie
kiedy
na schodach czerwieniało słońce
rozpadały
się Twoje policzki
obcięte
włosy leżały na podłodze
Twoich
koszul nie było na wietrze
Dotykałeś mnie kropelkami strun
Pociąg
tłukł się powoli w letnią noc
wagony
drugiej klasy były prawie puste
świerki
szumiały w ciele
w dolinie zimnego piwa
wschodziły
ziarna kakaowców
Znam
datę- powiedziałeś
umarł mój ojciec i przyjaciel
nie mam dokąd pójść
pozwól
podzielić się czułością
o czwartej nad ranem widziałam Cię na peronie
ostatni
raz
drżałeś
z zimna
Wszystkie modlitwy jak smukłe kasztany
wyrastały wysoko i zamieniały się w stal
granatowe gwoździe oplatały ławki
białe konie na chwiejnych nogach
wstały ostatni raz i odjechały do obozu
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Orient-Express
Czy życie nie jest piękne? Jeszcze wczoraj wieczorem zalało mi kuchnię, bo urwał się zawór zimnej wody pod zlewem, i popłynęło strumieniem...
-
Wreszcie śnieg i mróz, i słońce, i prawdziwa zima. Spóźniona o miesiąc, ale jest. Szrot który mijam każdego dnia obsypany śniegiem. Sople...
-
Przeczytajcie ten wpis, bo w razie potrzeby będziecie wiedzieć, do kogo iść. Ja nie wiedziałam. To, że trzeba natychmiast operować syna s...
-
Mieszkają w Trokach na Litwie od siedmiuset lat. Jest ich dwustu sześćdziesięciu. Polacy z Litwy mówią o nich- Karaimowie i uważają za odła...
-
Czy wiecie jakie jest największe przekleństwo w Białymstoku…? - „A żeb ciebie dwa sliedzi obsrali…!!!” Ten tak miły dla ucha język sły...
-
Trzydzieści dolarów- tyle mi zostało po opłaceniu wizy, pilotów, przewodnika, przejazdów i biletów wstępu do świątyń. Trzydzieści dolaró...
-
I Grzybku maleńki biegłaś mi na spotkanie o czwartej po południu z ufnością ...
-
Dopiero teraz rozumiem- dawne piosenki pełne tęsknoty i ciepła: „ Mówcie co chceci nie ma na swieci joj jak serce batiara”/Batiar jak...
-
Żeby spędzić weekend w Hotelu Gołębiewski wystarczy mieć kuzyna, który Cię tam zaprosi i pokryje koszty, bo właśnie obchodzi swoje urodz...
-
Maleńczuk w Internecie śpiewa o Putinie z właściwym sobie wdziękiem: „ владимир на бсегд а ни хуя „. To jest konkretny głos w sprawie U...