sobota, 1 czerwca 2013

Biedronkowo



Obudziłam się rano, gdy szyby w deszczu, gdy do rowów przydrożnych spływają ścieki z szamba. Pompują emeryci i drobni przedsiębiorcy, pompują lekarze i sprzedawcy jajek. To stary zwyczaj oszczędzania w naszym Biedronkowie. A na okładce „Wprost” twarz Magdy Gessler z wielką strzechą słomy. Właśnie dlatego kupiłam ten tygodnik. Od dawna mnie drażniła jej postać na ekranie i nie mogłam zrozumieć, dlaczego jest zapraszana do kolejnych lokali, gdzie wśród jej okrzyków i rzucanych garnków kurczą się właściciele. Po co im taka reklama?
Coraz większa fala nienawiści i wulgaryzmów w społeczeństwie wynika z bezsilności z braku perspektyw na przyszłość – mówi prof. J. Hołówka w artykule P. Najsztuba. (Wprost, nr 22, 2013r.)
Magda Gessler nie jest bezsilna, czerpie zyski z rewolucji ściekowej, z podłączenia się do rynsztoka w każdym miejscu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezioro Bodeńskie

Śniło mi się, że pojechałam z niemowlęciem do Yorka Jordana. Jechałam pociągiem nad Jezioro Bodeńskie, gdzie stoi jego dom. Kiedy weszłam ...