poniedziałek, 27 maja 2013

Księgi Wieczyste i pielgrzymka



   Byłam w czytelni Ksiąg Wieczystych. To się nazywa praca! Całe lata w fotelu w pustej sali, w eleganckim budynku. Pan za biurkiem omawiał przez telefon ostatnią pielgrzymkę i miał zamiar wybrać się na następną. Potem zastąpiła go koleżanka a on poszedł na papierosa, potem ona poszła na kawę a on wrócił i znowu omawiał pielgrzymkę.
Fajna  praca. Możesz robić co chcesz i jeszcze ci za to płacą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezioro Bodeńskie

Śniło mi się, że pojechałam z niemowlęciem do Yorka Jordana. Jechałam pociągiem nad Jezioro Bodeńskie, gdzie stoi jego dom. Kiedy weszłam ...