piątek, 3 maja 2013

Zasypane

Na dworcu centralnym kupiłam książkę: "Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali". Na końcu ktoś napisał długopisem, że to same kłamstwa. Jednak, to że wydawali ich dla pieniędzy, dla majątku - jest niestety prawdopodobne. Byłam kiedyś w mieszkaniu, gdzie oszczędzano nawet foliówki po mleku, bo pensje były skromne. Uderzył mnie widok pięknych, starych mebli w pokoju. Pomyślałam wtedy, że nie kupiła ich ani ta urzędniczka, ani jej matka- właścicielka kilku hektarów piachu. To były meble z czasów wojny.
Okropność. Ciężko się o tym myśli. O przyzwoleniu na śmierć. Kiedy czytam, że Polacy wyśmiewali się z płonących w getcie- trudno mi w to uwierzyć. Co to za ludzie? Nikt z moich bliskich nie jest obojętny na widok strasznych zdjęć z tamtych czasów. Jednak Miłosz w "Campo di Fiori" -pisał o obojętności, o zabawie na karuzeli, kiedy tamci płonęli. Całe dzieciństwo upłynęło mi na opowieściach o wojnie.  Kiedy chodziłam do szkoły- mówiło się o bohaterach, o pomocy dla Żydów. Ciemna strona tej sprawy była zasypana.  Wstałam o trzeciej nad ranem. Nie mogłam zasnąć.

Zaczęłam szukać informacji w Bibliotece Uniwersyteckiej, w internecie i w ten sposób znalazłam -"Przedsiębiorstwo   holokaust" - Normana Finkelsteina z 2001 roku. Uderzająca książka - bardzo odważna- bardzo krytyczna w stosunku do organizacji żydowskich i polityki Izraela: 

 " W istocie Holokaust okazał się niezastąpionym orężem ideologicznym. Posługując się nim, jedna z największych, militarnych potęg świata, która winna jest nagminnego łamania praw człowieka, odgrywa rolę ofiary, podobnie jak odnosząca największe sukcesy grupa etniczna w Stanach Zjednoczonych. Z  tego prawdziwego tylko pozornie statusu "ofiar" wynikają poważne korzyści, a zwłaszcza niepodleganie krytyce, nawet tej uzasadnionej." ( Przedsiębiorstwo Holokaust, Warszawa 2001, Oficyna Wydawnicza Volumen, s. 15)  

- Nie wiedziałem, że taką książkę można tu wypożyczyć. Przecież    Żydzi są nietykalni- mówi stojący obok student.
Odczuwam niepokój, kiedy to mówi. Jakbym zrobiła coś złego. A równocześnie myślę, że moje odczucia są nienormalne. Przecież powinnam czuć się wolna... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezioro Bodeńskie

Śniło mi się, że pojechałam z niemowlęciem do Yorka Jordana. Jechałam pociągiem nad Jezioro Bodeńskie, gdzie stoi jego dom. Kiedy weszłam ...